rajmund_pollak.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
rajmund_pollak.blog.bielsko.pl/rss


W odróżnieniu od Polaków, którzy ratowali Żydów, Litwini tworzyli ochotnicze
specjalne sekcje do prześladowania ludności żydowskiej, przygotowując listy proskrypcyjne osób przeznaczonych do eksterminacji. Poszukiwały też Żydów zbiegłych z getta, a następnie przekazywały ich Niemcom lub litewskim formacjom kolaboracyjnym, jak np. Ypatingasis būrys (Sonderkomando der Sicherheitsdienst und des SD - tzw. „strzelcy ponarscy"). Szczególną aktywność przejawiała taka sekcja w okręgu wileńskim, na czele której stał Juozas Bagdonis. W latach 1941-1944 na terenie lasu w Ponarach pod Wilnem oddziały niemieckiej SS i kolaboracyjnej policji litewskiej dokonywały masowych zbrodni ludobójstwa. Ofiary przywożono pociągami lub ciężarówkami, a następnie rozstrzeliwano i grzebano w olbrzymich dołach. Zamordowano tam wtedy ponad 60.000 Żydów, ponad 20.000 Polaków, głównie

inteligencję wileńską i żołnierzy Armii Krajowej, a także wielu Romów i pewną liczbę Ormian.

Świadek tych zbrodni, pisarz Józef Mackiewicz już w 1945 opublikował tekst Ponary-Baza. Natomiast inny świadek tych mordów, dziennikarz Kazimierz Sakowicz, musiał czekać aż do 1998 roku na publikację wieloletnich notatek z obserwowanych zbrodni w Ponarach, bo komuniści nie byli zainteresowani ściganiem litewskich zbrodniarzy wojennych, natomiast elity okrągłostołowe postawiły sobie za cel pomijać w publicystyce wszystko co mogłoby zakłócić propagandową „jedność litewsko-warszawską".

Warto zatem wspomnieć niektóre nazwiska pomordowanych w Ponarach przedstawicieli inteligencji wileńskiej:

Wanda Rewieńska- geograf, działaczka harcerska i niepodległościowa,

Stanisław Węsławski - adwokat, kompozytor, pierwszy konspiracyjny prezydent Wilna, a równocześnie prezes Polskiego Czerwonego Krzyża w Wilnie.

Kazimierz Pelczar- profesor Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, lekarz, pionier polskiej onkologii.

Mieczysław Engiel- adwokat, poseł na Sejm Wileński,

Mieczysław Gutkowski - prawnik profesor nauki skarbowości i prawa skarbowego na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie,

Chaim Siemiatycki- poeta żydowski, tworzący w języku jidysz, rabin i wielu, wielu innych.

Ochotniczy zaciąg Litwinów do paramilitarnych oddziałów mordujących Polaków, Żydów i Romów w Ponarach zaskoczył nawet Niemców; bo wciąż mogli wybierać największych sadystów wśród społeczeństwo litewskiego. Dla Polaków natomiast były to objawy społecznej patologii narodu katolickiego. Ruch oporu na Wileńszczyźnie rozpoczął się spontanicznie wraz z wejściem wojsk radzieckich we wrześniu 39 r i trwał zarówno w okresie pierwszej okupacji radzieckiej jak i potem gdy weszli tutaj hitlerowcy wspierani przez Litwinów. Najpierw było to udzielanie gościny Polakom początkowo napływającym z zachodu, a następnie ze wschodu. Ukrywano i przekazywano dalej osoby zagrożone. Bardzo lojalnie wobec Armii Krajowej zachowywali się Białorusini zamieszkujący na Kresach.

Słynny polski partyzant Edmund Banasikowski w swojej książce pt.: „Na zew Ziemi Wileńskiej tak opisuje ówczesną sytuację na str. 56-57:

[....],, nawet w okresie, gdy na polu było wiele pracy, zawsze znaleźli się chętni, by własną furmanką i koniem przywieść np. z samego Wilna w rejon Bohdanowa materiały wybuchowe lub w rejon Smorgoń, Dziewieniszek czy Krewa transporty nowo-wyprodukowanych granatów. Zadania takie nie były łatwe. Niejeden gospodarz i to niezamożny, sprzedawał jałówkę, aby kupić dla siebie „nagan" lub „obrezankę",- bo zawsze trzeba w garści mieć coś twardego, gdyma się wroga pod ręką. Większość ludności wiejskiej, z którą się stykałem, uważała siebie za tutejszych. Pomimo, że mówili po białorusku, czuli się związani z polskim ruchem niepodległościowym i marzyli o klęsce okupantów, zarówno tych z Zachodu jak i ze Wschodu. Niewielki procent inteligencji białoruskiej, nastawionej wrogo do Polski, poszedł na współpracę z Niemcami, tworząc Białoruską Radę Narodową w Mińsku Litewskim." [...]


Zatem w odróżnieniu od Ukraińców - Białorusini w większości utożsamiali się z Polską!

Terror narastał. Gestapo, przy walnym udziale służb litewskich, dokonywało coraz to liczniejszych aresztowań. Przepełnione były cele więzienia na Łukiszkach, mordowano Polaków w piwnicach Gestapo przy ul. Ofiarnej. Jedyną siłą stającą w obronie Polaków była Armia Krajowa, która na Wileńszczyźnie miała wyjątkowo trudne zadania, bo obok okupanta hitlerowskiego, litewskich kolaborantów miała jeszcze przeciwko sobie partyzantkę sowiecką, która dopuszczała się bandyckich napadów i rabunków gospodarstw chłopskich oraz zbrodni na polskich partyzantach.

Złowieszczym milczeniem jest zatajona zbrodnia nad jeziorem Narocz dokonana jesienią 1943 roku przez rosyjską brygadę Fiodora Markowa na partyzantach AK z oddziału „Kmicica"- Antoniego Burzyńskiego.

ciąg dalszy nastąpi

Rajmund Pollak
2015-07-23 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Najstarsi mieszkańcy Miedzyrzecza Dolnego nie pamiętają tylu umundurowanych funkcjonariuszy Policji wezwanych przez aktualnego Wójta!

policja_01

Demonstrujący Policjanci z Sił Prewencji (fot. Rajmund Pollak)

Nieoficjalnie dowiedziałem się, że żaden z demonstrujących policjantów nie zarabia miesięcznie kwoty 6.000 złotych i niemal wszyscy poczuli się dotknięci znieważającą wypowiedzią Komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej. W sumie to w krzakach, w szczerym polu oraz tuż przy asfaltowej drodze podzielonej bramkami demonstrowało około 200 policjantów z różnych formacji Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, ale również z Oddziałów Prewencji podległych Komendantowi Śląskiej Policji w Katowicach.

Aby nie doszło do starć ściągnięto z Komendy Wojewódzkiej Śląskiej Policji Specjalny Oddział do Zapobiegania Konfliktom!

Demonstracja Sił Motocyklowych Policji (fot. Rajmund Pollak i Magda Wojewoda)

policja_04

Demonstruje oddział antyterrorystyczny ( Fot. Rajmund Pollak)

Okazało się, że tak liczną demonstrację siły Policji polecił zorganizować w dniu 1czerwca 2015roku wójt Gminy Jasienica, który rozesłał zaproszenia z jak się okazało nieprawdziwą informacją, że w uroczystości otwarcia w szczerym polu tzw. Specjalnej Niskoemisyjnej Strefy Ekonomicznej weźmie udział komisarz Unii Europejskiej Pani Elżbieta Bieńkowska, która zasłynęła w Europie m.in. z deklaracji tego, co myśli o pracownikach w Rzeczpospolitej, zarabiających poniżej 6.000 zł miesięcznie.

policja_05

Pojazdy demonstrujących policjantów rozstawiono również wzdłuż jedynej szosy.(fot.Pollak)

Trzeba przyznać, że Wójt Gminy Jasienica musi mieć wielki autorytet we władzach Śląskiej Policji skoro zdołał ściągnąć w zupełnie puste pola Międzyrzecza Dolnego kilkadziesiąt samochodów policyjnych wspomaganych ponad połową wszystkich motocyklistów jacy pracują w Policji Bielska-Białej. Wójt jak się potem okazało, to dowodził całą demonstracją, w której wzięli udział również policjanci po cywilu proszący autora artykułu aby ich nie fotografować ze względu na obawy przed dekonspiracją. Wójt Gminy Jasienica zaangażował dodatkowo do ochrony swojej osoby przed demonstrantami aż 30 rosłych i dobrze umięśnionych ochroniarzy. Współpraca między ochroniarzami a Policją cywilną układała się dość dobrze, gdyż uzbrojeni policjanci po cywilu chronili ochroniarzy przed demonstrantami, a kamerzyści policyjni filmowali każdego z biało-czerwoną flagą, kto zbliżał się do ochroniarzy, oraz całą demonstrację.

policja_06

Tereny Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Międzyrzeczu Dolnym. (fot. R.Pollak)

policja_07

Autor artykułu poparł demonstrujących policjantów.

Rozmawiałem z kilkoma demonstrującymi policjantkami i policjantami. Okazało się, że żaden nawet z oficerów, czy też cywilnych funkcjonariuszy Policji nie zarabia miesięcznie 6.000 złotych, stąd ich liczne przybycie na demonstrację do Międzyrzecza Dolnego. Komitet powitalny dla Pani Komisarz Unii Europejskiej zorganizował przedsiębiorca z Gminy Jasienica - Pan Ireneusz Furczyk. Oto co na temat stanowiska Pani Bieńkowskiej, dotyczącego zarobków większości Polaków powiedział mieszkaniec Gminy Jasienica Pan Ireneusz Furczyk. [...] „ Nie mamy nic przeciwko strefie. Protestujemy tu tylko i wyłącznie przeciw obecności Elżbiety Bieńkowskiej. Nie chcemy, żeby pojawiała się osoba, która uważa, że Polacy zarabiający poniżej 6000 zł na miesiąc to... idioci! [...]

policja_08

Komitet powitalny dla Komisarz UE (fot. Rajmund Pollak)

Policja solidaryzowała się z protestem mieszkańców! (fot. Magdalena Wojewoda)

policja_10

Mieszkanki Gminy Jasienica zorganizowały blokadę szosy (fot. Magda Wojewoda)

policja_11

Demonstrację Policji poparła Ochotnicza Straż Pożarna (fot. R.Pollak)

Cały przebieg demonstracji był filmowany przez elitarną ekipę Policji do rejestracji zajść i identyfikacji prowodyrów, która była schowana w specjalnym kamerobusie

policja_12

Kamerzysta Policji rejestrował też z zewnątrz przebieg demonstracji (fot. R. Pollak)

Jak widać z powyższych fotografii na demonstracji dominował spokój i sielska atmosfera. Nie doszło do jakichkolwiek zajść ani naruszenia porządku. Policja pozwoliła nawet na bezproblemowy przejazd przez blokady specjalnego autobusu ze zwolennikami Wójta Gminy Jasienica.

policja_14

Wnętrze wygodnego autobusu ze zwolennikami Wójta Jasienicy.

Dziennikarz Kroniki Beskidzkiej doliczył się w dniu 1 czerwca 2015roku wokół tzw. Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Międzyrzeczy Dolnym aż 30 radiowozów Policji rozstawionych tak gęsto, aby było wiadomo, że to jest prawdziwa demonstracja. Wójt zaangażował dodatkowo kilkudziesięciu ochroniarzy, aby do Specjalnej Strefy nie przedostał się ani jeden krytyk Pani Komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej. Strefa Wójta, choć w szczerym polu, to została odgrodzona od reszty świata specjalnymi palikami z taśmą, której przekroczenie było zabronione nawet dla tych mieszkańców Międzyrzecza Dolnego, którzy nie posiadali specjalnego zaproszenia.

policja_15

Strefa Wójta patrolowana przez prywatnych ochroniarzy (fot. R. Pollak)

Przeszedłem przez trzy bramy zaporowe i żaden z umundurowanych policjantów nie tarasował mi drogi, ale w końcu trafiłem na uzbrojonych policjantów po cywilu i ochroniarzy. Z ochroniarzami to bym sobie szybko poradził, ale cywilni policjanci powiedzieli, że gdy będę próbował wejść na teren strefy, to zostanę aresztowany. Nie chciałem zadymy. Zapytałem natomiast, od kogo taki rozkaz, a oni, że od.... wójta. Od kiedy to Wójt Gminy Jasienica może rządzić Policją z Bielska-Białej i Katowic? Uważam, że zostały naruszone moje konstytucyjne prawa do swobody poruszania się. Międzyrzecze Dolne nie jest prywatną zagrodą pana wójta lecz miejscem publicznym , natomiast żaden ochroniarz nie potrafił mi powiedzieć na jakiej podstawie prawnej wprowadzono strefę ograniczonego dostępu, ogrodzoną taśmą tak jakby tam były jakieś miny albo niebezpieczne niewybuchy!

Fakt, że nie doszło do żadnych bójek między demonstrantami a prywatnymi ochroniarzami Wójta zawdzięczać należy nie tylko zdyscyplinowaniu Policji, ale również działaniom najnowszej formacji Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach o zasięgu międzynarodowym noszącej nazwę: Anti- Conflict Team.

Zespół Antykonfliktowy Policji prowadzi negocjacje ( fot. Magda Wojewoda)

W skład tego elitarnego Zespołu Antykonfliktowego wchodzą wybitne policjantki i policjanci, wyspecjalizowani w zakresie mediacji, doświadczeni negocjatorzy, a także specjaliści z zakresu psychologii tłumów i rozjemcy. To są niezwykle inteligentni ludzie, którzy są profesjonalistami interdyscyplinarnymi. Powiedzieli mi, że ich głównym zadaniem jest obrona demonstrantów przed jakąkolwiek agresją i przeciwdziałanie wszelkim prowokacjom oraz nieuzasadnionemu użyciu siły. Warto, aby organizujący jakiekolwiek demonstracje, pikiety, strajki, lub mecze piłki nożnej, domagali się od Policji przybycia właśnie takiego Zespołu Antykonfliktowego, bo ich obecność zapewnia unikanie jakichkolwiek starć demonstrantów z ochroniarzami. Swojej wysokiej przydatności dowiódł Anti-Conflikt Team w Międzyrzeczu Dolnym w dniu 1 czerwca 2015 roku, gdzie nie doszło do jakichkolwiek zajść ani starć.

Mimo szumnych zapewnień Wójta Gminy Jasienica, Komisarz Elżbieta Bieńkowska nie raczyła.... „zaszczycić" swoją obecnością uroczystości w Międzyrzeczu Dolnym i zlekceważyła zarówno samego wójta jak i wszystkich mieszkańców gminy Jasienica swoją absencją. Wcześniej pani komisarz UE obraziła 90% Polaków, którzy zarabiają poniżej 6 tysięcy złotych miesięcznie, natomiast ja chciałem ją tylko grzecznie zapytać cóż to jest za nowa filozofia unijna, według której godność i wartość człowieka klasyfikuje się według tego czy zarabia powyżej czy też poniżej 6.000 złotych na miesiąc? Pani Komisarz najwyraźniej nie miała odwagi cywilnej odpowiedzieć na takie pytanie.

Rajmund Pollak

2015-07-11 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

W dniu 5.lipca 2015 roku odbędzie się w Częstochowie na Jasnej Górze XXI Światowy Zjazd Kresowian na który zaprasza również Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Poniżej publikuję program XXI Światowego Zjazdu Kresowian

XXI Światowy Zjazd i Pielgrzymka Kresowian

(oczekiwany Patronat Honorowy i udział Prezydenta RP Andrzeja Dudy)

Jasna Góra - 5 lipca 2015

PROGRAM

9.30 -Kaplica NMP. Msza św. za wypędzonych, poległych i pomordowanych na Wschodzie. Homilię wygłosi - ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski

70 rocznica wypędzenia z Kresów Wsch. II RP

Aula O. A. Kordeckiego.

11.00 Wejście pocztów sztandarowych. Powitanie Gości.

Światełko Pamięci - chwila wspomnień o ludziach Kresów.

Wypędzeni - to MY. Wystąpienie Jana Skalskiego - prezesa Światowego Kongresu Kresowian, przewodniczącego Europejskiej Unii Uchodźców i Wypędzonych.

Wystąpienie Jana Cytowskiego - prezesa Rady Polonii Świata

Wystąpienia przedstawicieli organizacji polskich z Litwy i Ukrainy.

Wręczenie nagród Światowego Kongresu Kresowian i Związku Wypędzonych z Kresów Wschodnich II RP.

12.00 - 13.30 Otwarte Forum Kresowe z udziałem przedstawicieli Sejmu i Senatu RP, partii politycznych oraz delegatów organizacji kresowych z kraju i ze świata.

Tematyka: Pomoc Polakom na Kresach. Edukacji patriotyczna młodych Polaków. Tworzenie szerokiego frontu na rzecz zachowania narodowej pamięci o Kresach. Wypracowanie skutecznych sposobów działania, struktur i zasad współpracy mających na celu zobligowanie do współuczestnictwa w przywracaniu pamięci o Kresach ludzi młodych, a organów władzy państwowej do szerokiego i wszechstronnego wsparcia tych działań; walka z zakłamywaniem historii szczególnie dot. drugiej wojny światowej; troska o upamiętnienie miejsc kaźni naszych Rodaków na Kresach i należytego miejsca dla tych tematów w naszych mediach i programach szkolnych; sprawa powołania Muzeum Kresów.

Kresowianie wobec wyborów do Sejmu i Senatu RP

Debata: - Przedstawiciele partii politycznych przedstawią program swojego ugrupowania, dotyczący polskiej polityki wschodniej i polityki wobec polskich mniejszości narodowych oraz podsumują dotychczasową działalność swojej partii na rzecz spraw kresowych.

13.45 - Podjęcie uchwał.

14.00 - 15.00 A myśmy szli i szli......". Z Polski do Polski

Koncert Jasnogórski w wyk. chóru ECHO KRESOW pod kier. A. Wołkowskiego

Gwiazda wieczoru: Maciej Wróblewski - „Zaszum nam, Polsko".

16.00 - Marsz pokoleń kresowych. Ułożenie Krzyża Pamięci ofiar ludobójstwa OUN UPA pod figurą Matki Bożej ( przed szczytem). Apel poległych.

Informacje: Centrum Kresowe 41-902 Bytom ul. Moniuszki 13

Tel/fax:32-281-51-51; 507-169-825;

e-mail: kongreskresowian@vp.pl Organizacje prosimy o przyjazd ze sztandarami!

Nie zapomnijmy o białych i czerwonych zniczach, z których ułożymy Krzyż Pamięci.

Informacje zebrał

Rajmund Pollak

2015-06-23 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)
  • W dniu 26 maja 2015 roku spotkał się z mieszkańcami Podbeskidzia najbardziej chyba znany w Polsce specjalista od Jedno-mandatowych Okręgów Wyborczych. Salę wypełnili nie tylko mieszkańcy Bielska-Białej, ale również zwolennicy Społecznego Ruchu Pawła Kukiza z Żywca, Cieszyna, Pszczyny, a nawet z Wadowic.

Na zdjęciu po lewej Janusz Sanocki i autor relacji.

Wielu ze słuchaczy nie wiedziało dokładnie o co chodzi w tej obowiązującej już w Wielkiej Brytanii, w USA, we Francji, w Kanadzie, i wielu innych krajach ordynacji. Janusz Sanocki rozpoczął swój wykład od wyjaśnienia, że idea JOW to coś znacznie szerszego, bo chodzi tu głównie o realną odpowiedzialność posłów wobec obywateli oraz kompletną zmianę zasad prowadzenia i finansowania kampanii wyborczej. W Wielkiej Brytanii obowiązuje zakaz reklamowania się kandydatów na wielkoformatowych billbeordach, a startujący w wyborach mogą wydać na kampanię najwyżej 5.000 funtów na jednego kandydata!

Zdaniem prelegenta:

Janusz Sanocki podpisuje ksiązki - fot. Rajmund Pollak

Janusz Sanocki ( fot. R.Pollak)

[...] "Wadą ustrojową, która leży u podstaw kryzysu III RP jest zły system wyborczy- tzw. ordynacja proporcjonalna, czyli partyjna! Obowiązująca obecnie u nas ordynacja łamie bierne prawo wyborcze obywateli, gdyż o tym kto znajdzie się na liście wyborczej, a zwłaszcza o kolejności nazwisk decyduje prezes partii i jego najbliższe otoczenie. W takich okolicznościach wyborca nie ma zasadniczego wpływu ani na to kto będzie na pierwszych trzech miejscach list partyjnych, ani na realny wybór, bo kandydat z jedynką, dwójką lub trójką zbiera w ordynacji proporcjonalnej również te mniej liczne głosy, które padną na osoby umieszczone w środku, lub przy końcu listy partyjnej!! Podmiotem prawa wyborczego powinien być człowiek, a nie partia. Obecnie okręgi wyborcze są stanowczo zbyt duże, bo obejmują od 800.000 do ponad 1 miliona mieszkańców, co utrudnia dotarcie kandydata do bezpośredniego wyborcy. Gdyby Polskę podzielić na 460 jedno-mandatowych okręgów wyborczych, to np. w samym Bielsku-Białej byłby co najmniej jeden osobny okręg wyborczy do Sejmu i kandydat mógłby bez gigantycznych środków finansowych zapukać do wielu mieszkań potencjalnych wyborców. Przy obecnej ordynacji wyborczej partie wydają gigantyczne środki na reklamę wyborczą w mediach o zasięgu ogólnokrajowym i my wszyscy za tą propagandę płacimy z naszych podatków! W ordynacji JOW znikome znaczenie mają media ogólnokrajowe, a dużo większe bezpośredni kontakt kandydata z wyborcą. Potem taki wybrany w jedno-mandatowym okręgu poseł musi popatrzeć prosto w oczy mieszkańcom i rozliczyć się z tego co naobiecywał. Poza tym obecnie około połowa powiatów w Polsce nie ma swoich przedstawicieli w Sejmie! Czyli ponad 160 powiatów jest bez swojego posła, bo parlamentarzyści reprezentują swoją partię, a nie obywateli, którzy ich wybrali! Jeżeli byłyby zrealizowane plany Donalda Tuska i kilku innych partyjnych dygnitarzy, aby zmniejszyć o połowę ilość posłów, to byłaby jeszcze mniejsza reprezentatywność wyborców! Demagogią jest porównywanie wyborów do Senatu z wyborami do Sejmu, gdyż mamy zaledwie 100 senatorów i dlatego ich okręgi obejmują po kilka powiatów, a zatem są zbyt duże dla umożliwienia realnych, bezpośrednich spotkań z większością wyborców. Dlatego właśnie Ruch Społeczny JOW Pawła Kukiza postuluje, aby wybory do Senatu odbywały się w innym terminie niż wybory do Sejmu, bo wówczas zmniejszy się upartyjnienie tych elekcji. Postulatem JOW jest również przywrócenie obywatelom w pełnym zakresie biernego prawa wyborczego! W Wielkiej Brytanii wystarczy zebrać 10 podpisów i wpłacić 500funtów kaucji, aby zostać kandydatem! Zbieranie tysięcy podpisów wg. ordynacji proporcjonalnej preferuje partie polityczne, które dysponują odpowiednią strukturą i dysponują szerokim aparatem organizacyjnym do zbierania podpisów. Partia rządząca w ogóle nie ma z tym problemów, bo każdy jej aparatczyk, który zajmuje jakiekolwiek stanowisko włącza się w kampanie wyborczą nie dla dobra Ojczyzny, lecz dla zachowania własnego stołka i partyjnych wpływów. Dobrym dla nas przykładem może być również Francja, gdzie genarał de Gaulle wprowadził ordynację JOW i od tej pory mamy do czynienia z dobrze prosporującą V Republiką Francji. Obowiązująca natomiast u nas ordynacja proporcjonalna odziera posłów z odpowiedzialności, sprzyja korupcji, hamuje gospodarczy rozwój i niszczy poczucie związku obywateli z Ojczyzną. Natomiast ordynacja JOW obowiązuje już w ponad 60 krajach świata. Ordynacja proporcjonalna jest istotną wadą ustrojową III R.P., podobnie jak kiedyś było liberum veto! Zarówno partie rządzące mają wyborców w nosie jak i partie opozycyjne mają was w nosie, gdyż reelekcja posłów zależy w większym stopniu od liderów partyjnych, aniżeli od wyborców! Na dobór osób umieszczanych na listach partyjnych kandydatów, bezpartyjny obywatel nie ma kompletnie żadnego wpływu, a Polacy jak wiemy są w ok. 90% bezpartyjni. Obecna ordynacja wyborcza wymusza leninowską strukturę partii, w której wódz i jego aparat centralny ma realną władzę, a cała reszta może co najwyżej rywalizować o łaskawość tego wodza przy przydzielaniu najlepszych miejsc na listach kandydatów do Sejmu!Ponad 2/3 aktualnych posłów Sejmu R.P. miało na listach miejsca od 1 do 3, a zatem na ich elekcję miał znacznie większy wpływ prezes każdej z partii aniżeli setki tysięcy wyborców!

W Wielkiej Brytanii nie ma czegoś takiego jak dyscyplina partyjna podczas głosowań. David Kameron gdyby przerżnął wybory we własnym okręgu to nie mógłby zostać premierem.

Co ciekawe, to Amerykanie narzucili Niemcom po II Wojnie Światowej proporcjonalną ordynację wyborczą, bo nie chcieli, aby ten kraj posiadał silną władzę. System proporcjonalny sprzyja utrzymywaniu się przy władzy słabych partii politycznych, czego przykładem w Polsce jest PSL, który kiedyś był w koalicji z SLD, teraz jest w koalicji z PO, a w przyszłości chce być w koalicji z PiS. W ten sposób koalicyjne rządy tworzą swoiste sitwy tych samych twarzy bez względu na to, która partia otrzyma największą ilość głosów!"....

Po tym wprowadzeniu, które powyżej streściłem pozwoliłem sobie na dygresję, że cieszę się, że mój dawny przyjaciel znów odwiedził Bielsko-Białą, bo przecież w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia miałem przyjemność uczestniczyć wraz z nim w wykładach prowadzonych przez profesora Jerzego Przystawę. Janusz Sanocki odpowiedział z właściwą dla siebie dynamiką:

Dlaczego dawny przyjaciel? Ja uważam, że również obecny! Wracając natomiast do tematu, to faktycznie wszystko rozpoczęło się od profesora Jerzego Przystawy, który w 1993 roku opublikował apel o zmianę ordynacji wyborczej do Sejmu. Potem już na wykładach Profesor twierdził, że bezpośrednia kampania wyborcza nieznanych szerszemu gronu osób kandydatów w ordynacji proporcjonalnej jest fikcją, bo prawdziwe preferencje kształtuje telewizja, czyli w praktyce kasa wydana przez partie na audycje wyborcze. Jaką szansę w milionowym okręgu może mieć najlepszy nawet kandydat, jeżeli jego nazwisko nie było lansowane przez wiele tygodni, a nawet miesięcy wcześniej w telewizji? Żadną! Drugą sprawą, która zwróciła uwagę tego wybitnego człowieka, była afera FOZZ. Przystawa wraz z Mirosławem Dakowskim osobiście znali Tadeusza Falzmanna, inspektora NIK, który wpadł na trop afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego i...najpierw został odsunięty od sprawy, a potem... nagle zmarł podobno na zawał. Prezes NIK Walerian Pańko, który podjął temat FOZZ zginął w bardzo tajemniczym wypadku samochodowym, w którym jego rządowa masywna bądź co bądź lancia rozleciała się na pół pod Piotrkowem. Dwaj policjanci z piotrkowskiej drogówki, którzy pierwsi przybyli na miejsce wypadku, w parę miesięcy potem utopili się w jeszcze bardziej dziwnych okolicznościach podobno łowiąc ryby. Przystawa i Dakowski którzy na podstawie notatek Falzmanna napisali książkę pt.: „Via bank i FOZZ" stwierdzili, że FOZZ, to afera afer w wyniku której Polsce ukradziono roczny budżet państwa. FOZZ według nich był elementem tzw transformacji, czyli przepoczwarzenia się komunizmu w kapitalizm i pozwolił uruchomić mechanizm błyskawicznego rabunku finansów publicznych. Afera FOZZ jak i inne późniejsze afery nie zostały dotąd wyjaśnione, gdyż beneficjentów wszystkich afer okresu III R.P. zabezpiecza proporcjonalna ordynacja wyborcza do Sejmu oraz brak społecznej kontroli nad wymiarem sprawiedliwości w Polsce. W Wielkiej Brytanii najwyższym trybunałem jest Izba Lordów, a u nas sędziowie są wyznaczani na dożywotnie kadencje bez żadnej odpowiedzialności przed kimkolwiek za opieszałe prowadzenie procesów i ogłaszane wyroki. Gdyby w 1989roku wybory do Sejmu były przeprowadzone wg. ordynacji JOW, to komuniści przestaliby istnieć i nie mieli by już możliwości przepoczwarzenia się w kapitalistów! System proporcjonalny wymaga do prowadzenia kampanii wyborczej ogromnej ilości pieniędzy, którymi dysponowali w 1989roku tylko komuniści z PZPR ( potem SLD) i ich przybudówka w postaci ZSL przemianowanego potem na PSL. Żadna z partii obywatelskich w latach 1989 - 2007 nie była w stanie utrzymać się u władzy przez dwie kadencje, natomiast postkomunistyczne PSL czerpie największe korzyści z ordynacji proporcjonalnej. Warto przypomnieć, że jeden z założycieli PO- Andrzej Olechowski reprezentował przy okrągłym stole generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego, zanim przepoczwarzył się w orędownika neoliberalizmu".

Po tej wypowiedzi nastąpił czas na zadawanie pytań.

Jeden z byłych Radnych Bielska-Białej zapytał czy Społeczny Ruch na rzecz JOW Pawła Kukiza nie stanie się kolejną strukturą powołaną tylko do zdobycia władzy, a potem zapomni o danych obietnicach?

Sanocki odpowiedział: „ Ruch Pawła Kukiza jest ruchem społecznym bez dominacji jakichkolwiek struktur. Łączy nas wola dokonania ustrojowych zmian w Polsce, czego nie da się zrobić bez zmiany tzw. proporcjonalnej ordynacji wyborczej. JOW nie jest remedium na wszelkie bolączki naszego kraju, ale daje znacznie większą możliwość wymiany nieudolnych lub skorumpowanych władz ustawodawczych aniżeli ordynacja partyjna. Partie nie znikną, ale zmniejszy się znaczenie ich wodzów. W Wielkiej Brytanii było w parlamencie 11 różnych partii i to nikomu nie przeszkadza, natomiast każdy poseł bardziej dba o interesy własnego okręgu, bo jeśli będzie źle pracował, to w następnych wyborach nawet lider jego własnej partii mu nie pomoże".

Potem nastąpiła chwila na zapoznanie się z książkami Janusza Sanockiego, który każdemu kto tego chciał wpisywał własnoręczną dedykację.

Spotkanie zakończono wspólnymi fotkami z gościem.

Rajmund Pollak, Jerzy Jachnik i Janusz Sanocki

Po prawej G. Laszczak, obok J. Sanocki, J. Jachnik i autor artykułu.

Wykład i prelekacja Janusza Sanockiego ze zwolennikami Pawła Kukiza na Podbeskidziu nie miała charakteru politycznego, lecz chodziło o przybliżenie idei JOW.

Byłem tam, wysłuchałem, rozmawiałem i co widziałem oraz usłyszałem, to powyżej opisałem.

Rajmund Pollak

2015-06-06 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Szanuję pracowników Sita ZOM za ich solidność, dbałość o każdego klienta i życzliwość. Niejeden urzędnik Ratusza mógłby się uczyć od nich kultury osobistej. Uważam, że pracownicy Sita ZOM Bielsko-Biała zasługują w znacznie większym stopniu na podwyżki płac aniżeli dygnitarze z PO.

Rajmund Pollak

2015-06-04 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


Jestem rodowitym bielszczaninem i nie wyobrażam sobie przyszłości w innym regionie niż Podbeskidzie . Nie zważam na kierunki wiejących wiatrów. Staram się demaskować obłudę i zakłamanie. Z zawodu jestem inżynierem mechanikiem, a ponadto ukończyłem podypl. stud. handlu zagranicznego na A.E. we Wrocławiu. Poza tym zdałem egzaminy państwowe z języka francuskiego i niemieckiego. Ukonczyłem również kurs pierwszego stopnia języka włoskiego. Prawdziwych przyjaciół mam kilkanaścioro i to jest największe bogactwo jakie sobie cenię. Napisałem jedną powieść pt.: "Siła przebicia", a druga jest już po korekcie polonistycznej i być może będzie wydana w 2012 roku. Lubię zwiedzać muzea, a zwłaszcza galerie malarstwa. Interesuję się kulturą i sztuką Chin. W lipcu 2010 roku ukończyłem intensywny kurs języka chińskiego na poziomie podstawowym.



Uważam , że ważne są tylko te słowa , które mają pokrycie w czynach lub w zdarzeniach .

Archiwum:


2019
» listopad (1)
» maj (1)
» kwiecień (1)

2018
» październik (1)
» czerwiec (1)

2017
» czerwiec (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (2)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (4)
» sierpień (4)
» lipiec (5)
» czerwiec (6)
» maj (3)
» kwiecień (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (1)
» listopad (3)
» wrzesień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (5)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (3)

2014
» grudzień (6)
» listopad (6)
» październik (7)
» wrzesień (4)
» sierpień (6)
» lipiec (10)
» czerwiec (8)
» maj (9)
» kwiecień (9)
» marzec (8)
» luty (4)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (3)
» listopad (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (3)
» lipiec (6)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (7)
» luty (9)
» styczeń (8)

2012
» grudzień (11)
» listopad (8)
» październik (6)
» wrzesień (10)
» sierpień (8)
» lipiec (8)
» czerwiec (6)
» maj (9)
» kwiecień (5)
» marzec (6)
» luty (3)
» styczeń (5)

2011
» grudzień (12)
» listopad (8)
» październik (8)
» wrzesień (7)
» sierpień (10)
» lipiec (3)
» czerwiec (5)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (10)
» luty (7)
» styczeń (6)

2010
» grudzień (9)
» listopad (16)
» październik (10)
» wrzesień (8)
» sierpień (5)
» lipiec (8)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (8)

2009
» grudzień (5)
» listopad (3)
» październik (4)

Ostatnie komentarze


[]
bbb
[Jaro]
Ciekawe co dziś o tym co sie dzieje w RP mówi P.Kosmowski
[Rajmund Pollak]
Książkę pt.: "Polacy wyklęci z FSM za komuny i podczas włoskiej inwazji" można zamówić w...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 517708
Newsów: 503
Komentarzy: 420
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Niepodległość Polski i Województwo Bielskie - oto jest zadanie ! , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała